Zamieć śnieżna i zaginiony 18-latek. Ta aplikacja uratowała mu życie!

Kamil Zatoński
31.01.2022poza Katowicami

Policjanci i ratownicy GOPR uratowali życie zaginionego nastolatka, który w środku śnieżnej zamieci zagubił się w lasach Beskidu Śląskiego. 18-latek został odnaleziony cały i zdrowy dzięki wykorzystaniu aplikacji "Ratunek".

Fot. Śląska Policja. Poszukiwania 18-latka w Beskidzie ŚląskimDo zdarzenia doszło wczoraj przed godziną 16.00. Dyżurny Komisariatu Policji w Szczyrku został zawiadomiony, że w rejonie masywu leśnego u podnóży Klimczoka, w Beskidzie Śląskim, zaginął 18-letni turysta. Według zgłoszenia znajomych, mężczyzna nie znał dobrze terenu i mógł zagubić się, kiedy wracał do pensjonatu. Z informacji, jakie przekazali, jego życiu mogło zagrażać niebezpieczeństwo z uwagi na fatalne warunki pogodowe, silny wiatr i śnieżyce. Natychmiast ruszyły poszukiwania, w które zaangażowali się mundurowi z Komisariatu Policji w Szczyrku i Komendy Miejskiej Policji w Bielsku-Białej.

Akcją poszukiwawczą dowodził komendant komisariatu w Szczyrku, któremu udało się skontaktować telefonicznie z zaginionym. Nastolatek nie potrafił jednak powiedzieć, gdzie dokładnie się znajduje, ponieważ stracił orientację w terenie. Komendant ze Szczyrku polecił zaginionemu nastolatkowi zainstalowanie aplikacji RATUNEK i poinstruował go, jak z niej skorzystać. W akcję włączyli się również ratownicy z GOPR oraz mundurowi z Samodzielnego Poddziału Prewencji Policji w Bielsku-Białej, którzy pełnili tego dnia wspólne służbę na stokach narciarskich. Dzięki aplikacji ratownicy dokładnie ustalili położenie zaginionego i odnaleźli go wraz z mundurowymi z pododdziału prewencji. Po chwili na miejsce dotarli również policjanci ze Szczyrku i bielskiej komendy, razem sprowadzając zziębniętego 18-latka na noszach do doliny. Tam został zbadany przez zespół ratownictwa medycznego. Na szczęście nastolatek nie doznał żadnych obrażeń, ani nie doszło u niego do odmrożenia, czy wyziębienia wymagającego hospitalizacji. Mężczyzna wrócił pod opiekę rodziny, z którą przyjechał na zimowe ferie do Szczyrku.

Aplikacja ratunek - jak działa?

Jest to bardzo prosta w obsłudze aplikacja, za pomocą której osoba potrzebująca pomocy może skontaktować się z ratownikami górskimi i w sposób automatyczny przesłać współrzędne geograficzne miejsca, z którego jest wzywana pomoc. Podstawa, to sprawny i naładowany telefon komórkowy, o czym zawsze należy pamiętać wychodząc w góry. Przydatny może być też na wszelki wypadek niewielki powerbank w plecaku lub kieszeni kurtki.

3 zdjęć

Poszukiwania 18-latka w lasach Beskidu Śląskiego

3 zdjęć
do góry