Zapadł wyrok w sprawie śmierci Kamilka z Częstochowy. Ojczym skazany na 25 lat, matka na 16
Całą Polską wstrząsnęła śmierć 8-letniego Kamilka z Częstochowy. Chłopiec miał zostać dotkliwie pobity, a później oblany żrącą substancją i podpalony. O życie chłopca walczyli lekarze z Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach. Niestety jego stan był tak zły, że życia Kamilka nie udało się uratować. W środę, 6 maja 2026, Sąd Okręgowy w Częstochowie ogłosił wyrok w tej sprawie. Ojczym chłopca, Dawid B., został skazany na 25 lat pozbawienia wolności. Matka dziecka, Magdalena B., usłyszała wyrok 16 lat więzienia.

Historią Kamilka żyła cała Polska
Jest wyrok w sprawie Kamilka (Aktualizacja, 06.05.2026)
Mężczyzna odpowiadał m.in. za zabójstwo i wielomiesięczne znęcanie się nad dzieckiem. Sąd uznał go za winnego zarzucanych czynów i wymierzył karę 25 lat pozbawienia wolności. Matka chłopca została skazana za pomoc w zabójstwie oraz znęcanie się nad synem. W ocenie sądu kobieta nie reagowała na przemoc wobec dziecka i nie zapewniła mu ochrony.
Wyrok nie jest prawomocny. Strony postępowania mają siedem dni na złożenie wniosku o pisemne uzasadnienie orzeczenia, a następnie 14 dni na wniesienie apelacji.
Proces przed Sądem Okręgowym w Częstochowie rozpoczął się 30 czerwca 2025 roku.
Wcześniej pisaliśmy:
Na łamach naszego portalu w kwietniu 2023 przez ponad miesiąc relacjonowaliśmy dramatyczną walkę lekarzy z Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach o życie 8-letniego Kamila z Częstochowy. 8-latek miał być maltretowany ze szczególnym okrucieństwem przez swojego ojczyma.
8 maja 2023 roku GCZD w Katowicach poinformowało o śmierci dziecka. Walka o jego życie trwała 35 dni. Niestety obrażenia, których sprawcą miał być ojczym dziecka, były zbyt poważne, by uratować Kamilka.
Zmiana zarzutów wobec Dawida B. i Magdaleny B.
Zarzuty zabójstwa i pomocnictwa w zabójstwie dziecka zostały przedstawione jego ojczymowi i matce. W październiku 2024 roku prokurator Prokuratury Regionalnej w Gdańsku zdecydował o zmianie zarzutów. Ich treść jest porażająco brutalna.
Dawidowi B., Prokurator zarzucił znęcanie się psychicznie i fizycznie, ze szczególnym okrucieństwem, w warunkach recydywy, w okresie od 27 listopada 2020 r. do 3 kwietnia 2023 r. w Olkuszu i Częstochowie, nad zależnymi od niego i nieporadnymi ze względu na swój wiek: małoletnim pasierbem Fabianem M. (ur. w 2016 r.) i małoletnim pasierbem Kamilem M. (ur. w 2015 r.), poprzez znieważanie ich słowami powszechnie uznawanymi za obelżywe, poprzez poniżające traktowanie, bicie po całym ciele i przypalanie papierosami, przy czym u Kamila M. spowodował złamania kości przedramienia prawego i przedramienia lewego oraz prawego podudzia, a w dniu 29.03.2023 r., poprzez bicie i rzucenie Kamila M. na rozżarzony piec węglowy spowodował u pokrzywdzonego liczne ciężkie obrażenia ciała, a w szczególności, stłuczenia głowy, złamanie kości ramiennej lewej, oparzenia 25% całkowitej powierzchni ciała, a w okresie od 29.03.2023 r. do 03.04.2023 r., działając ze szczególnym okrucieństwem w wyniku motywacji zasługującej na szczególne potępienie, z zamiarem pozbawienia życia Kamila M. nie udzielając mu pomocy medycznej pozostawił go w stanie bezpośredniego niebezpieczeństwa utraty życia, przez co doprowadził do śmierci pokrzywdzonego w dniu 08.05.2023 r. w Górnośląskim Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach. poinformowała Prokuratura Regionalna w Gdańsku, która zajmuje się sprawą
Jak się okazało, 8-letni Kamilek, oraz jego brat Fabian, nie byli jedynymi ofiarami oprawcy. Mężczyźnie zarzucono także znęcanie się nad innymi dziećmi.
Ponadto Dawidowi B., Prokurator zarzucił znęcanie się psychicznie i fizycznie, w warunkach recydywy, w okresie od 27 listopada 2020 r. do 3 kwietnia 2023 r. w Olkuszu i Częstochowie, nad zależnymi od niego i nieporadnymi ze względu na swój wiek: synem Mateuszem B. (ur. w 2020 r.), poprzez potrząsanie nim, szarpanie, uderzanie po całym ciele, rzucanie na łóżko z wysokości, a także nad pasierbem Damianem J. (ur. w 2012 r.), pasierbem Dominikiem J. (ur. w 2008 r.), oraz pasierbicą Julią J. (ur. w 2014 r.) w ten sposób, że znieważał ich słowami powszechnie uznawanymi za obelżywe, wzbudzał w nich poczucia zagrożenia, niepokoju i obawy o ich los, poprzez demonstrowanie i używanie przemocy w stosunku do innych dzieci, a także rzucał w nich różnymi przedmiotami i naruszył ich nietykalność cielesną. informuje Prokuratura Regionalna w Gdańsku
Dawidowi B., prokurator zarzucił także molestowanie seksualne kilkuletniej pokrzywdzonej, w latach 2020 – 2022, poprzez kilkakrotne doprowadzenie jej do poddania się innej czynności seksualnej polegającej na dotykaniu jej w miejsca intymne. Z uwagi na dobro pokrzywdzonej, prokuratura nie podaje szczegółów zdarzeń, ani danych osoby pokrzywdzonej.
Matce Kamilka, Magdalenie B., prokurator zarzucił udzielenie pomocy, swojemu mężowi Dawidowi B., w psychicznym i fizycznym znęcaniu się ze szczególnym okrucieństwem nad synami i udzielenie pomocy w zabójstwie Kamila.
Kobieta zdaniem prokuratorów zaniechała działania i nie podejmowała żadnych reakcji chroniących synów, a także tolerowała, nie reagowała i nie przeciwdziałała w adekwatny i skuteczny sposób nasilającym się sadystycznym zachowaniom Dawida B., co w konsekwencji doprowadziło do spowodowania przez Dawida B. licznych ciężkich obrażeń ciała Kamilka, skutkujących śmiercią w Górnośląskim Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach.
Matka także miała bić i obrażać swoje dzieci oraz niewłaściwie się nimi opiekować – narażając na utratę zdrowia lub życia.
Podejrzani po wysłuchaniu zmienionych i uzupełnionych zarzutów nie przyznali się do popełnienia zarzucanych im czynów i odmówili składania wyjaśnień. Obecnie prokurator oczekuje na uzupełniające opinie biegłych psychiatrów w stosunku do obojga podejrzanych, a w odniesieniu do podejrzanego Dawida B., także na opinię seksuologiczną.
Podejrzanymi w tym postępowaniu pozostają również Wojciech J., Aneta J. i Artur J., członkowie rodziny Kamila, którzy usłyszeli zarzuty nieudzielenia pomocy Kamilkowi, mimomimo że zamieszkiwali pod tym samym dachem.
Zobacz także
Sebastian M. nie przyznaje się do spowodowania tragedii na A1. Prokuratura w Katowicach powołuje biegłego
Międzynarodowa współpraca przy zatrzymaniu złodzieja z Katowic. Mimo upływu dekady sprawca nie pozostanie bezkarny
5-letni chłopczyk wypadł z okna. Trafił do Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach
Sekcja zwłok 8-letniego Kamilka w Zakładzie Medycyny Sądowej w Katowicach