Mieszkaniec Bogucic w Poland Extreme Triathlon. Pokona ponad 800 km w kilka dni. Marcin Mikoś: Dużą rolę odgrywa charakter [WYWIAD]

Mateusz Terech
04.08.2022w Katowicach

Urodził się i wychował w Katowicach, od 20 lat mieszka w Bogucicach. Trzykrotnie okazywał się najszybszym mieszkańcem tej części Katowic. Na co dzień pracuje w Kopalni Wujek, a w niemal wszystkich wolnych chwilach poświęca się treningom. Rozmawiamy z Marcinem Mikosiem, który 16 sierpnia wystartuje w Poland Extreme Triathlon.

Fot. Ignacy Grubka Photography. Marcin Mikoś z Bogucic wystartuje w Poland Extreme Triathlon

Poland Extreme Triathlon - wyjątkowe wyzwanie 

Poland Extreme Triathlon to ekstremalne wyzwanie sportowe. Niewielu jest śmiałków, którzy zdecydowali się na udział w imprezie. Ekstremalny triathlon zakłada przepłynięcie 12 km, pokonanie 680 km na rowerze i 105 km biegu w górach. Szczegółowy program zawodów można znaleźć TUTAJ.

Jednym z uczestników Poland Extreme Triathlon jest Marcin Mikoś z Katowic-Bogucic. Na co dzień pracownik kopalni Wujek w Katowicach, mąż i ojciec. Na nieco ponad tydzień przed startem zawodów porozmawialiśmy ze sportowcem amatorem, który podjął się ekstremalnego wyzwania.

Rozmowa z uczestnikiem Poland Extreme Triathlon z Katowic

Mateusz Terech: Na początek może nieco przekorne pytanie: czy boi się pan Poland Extreme Triathlonu?

Marcin Mikoś: Nie, nie boję się. Jest lekki „stresik” jak przed każdymi zawodami. Dystans jest… trochę długi. Najbardziej stresuje mnie pływanie. Jeszcze nigdy nie płynąłem takiego długiego dystansu na otwartym akwenie. To chyba mój największy stres.

Do takiego ekstremalnego wyzwania są jakieś określone przygotowania, czy można powiedzieć, że przygotowuje się pan do niego całe życie?

Ja ciągle aktywnie spędzam czas i w ten sposób się do tego przygotowuję. Nigdy nie miałem jakichś specjalnych przygotowań. Nigdy się nie szkoliłem pod jakieś zawody specjalnie. Po prostu staram się dużo czasu spędzać aktywnie. To nie tylko pływanie, rower, bieganie, ale też wspinaczka, fitness. Zawsze staram się robić coś aktywnie. Nie umiem usiedzieć na tyłku.

A praca zawodowa pomaga utrzymać kondycję? W kopalni siła fizyczna jest nie bez znaczenia.

Praca pomaga kondycyjnie, aczkolwiek nie traktuję tego tak jak mi niektórzy mówią, że „skoro masz taką pracę, to masz przynajmniej trening”. Na pewno praca się przyczynia do kondycji, bo w kopalni robi się dużo kilometrów na nogach. Ja i tak sobie o 4:00 rano wstaję, robię sobie jakieś 40 km rowerem przed pracą, no i po pracy też coś jeszcze robię - cała ta aktywność się sumuje. Na tym też polega to moje przygotowanie, że cały czas się jest w trybie aktywnym.

A rodzina i najbliżsi nadążają za tym tempem?

Jestem wdzięczny mojej żonie za wytrwałość. Czasem są gorsze, czasem lepsze chwile - wiadomo, dużo czasu spędzam aktywnie, ale żona też lubi aktywnie spędzać czas, także rozumie to.

Przygotowanie mentalne też jest dla pana ważne? Jak przebyć taki dystans i nie poddać się gdzieś po drodze?

Myślę, że trzeba ciągle łamać jakieś swoje „bezpieczniki”, jakieś słabości. Dużo robi właśnie głowa. Człowiek ma czasem dużo możliwości, ale czasem odpuszcza, bo blokują go właśnie te „bezpieczniki” w głowie. Rozsądek mówi, żeby coś już odpuścić, ale czasem trzeba złamać ten „bezpiecznik” i dalej cisnąć.

Każdy może dojść do takiej formy, czy trzeba się już urodzić z jakimiś predyspozycjami?

Dużą rolę odgrywa charakter. Znam dużo ludzi, którzy mogliby być dobrzy, ale wolą robić coś innego. Wolą narzekać, że „tu ich boli, tam ich boli”. Mnie też czasem coś boli, ale idę. I tu jest właśnie to przełamanie różnych barier. Ważne tylko, żeby się nie nabawić jakiejś kontuzji.

A dieta? Sprzęt? Przygotowania techniczne? Jak to u pana wygląda?

Mam dużą wdzięczność dla kopalni Wujek i Związków Zawodowych Ratowników Górniczych przy kopalni Wujek. Oni mnie wspierają finansowo. A jeśli chodzi o dietę… Nigdy nie stosowałem specjalnej diety. Jem to co lubię. Nie liczę, że muszę zjeść tyle, żeby tyle spalić. Jak kończę zawody, to tylko myślę o jakimś schabowym (śmiech). Niektórzy jak przyjeżdżają na zawody, to tak „lajtowo” zjedzą coś, żeby tylko zjeść. A ja tam wolę sobie konkretnie zjeść.

Rozmawiał: Mateusz Terech/WKATOWICACH.eu.

Uczestnicy Poland Extreme Triathlon zameldują się 18 sierpnia także w Katowicach, gdzie będzie przebiegać trasa rowerowa. Panu Marcinowi z katowickich Bogucic życzymy udanego i bezpiecznego startu w ekstremalnym wyzwaniu. Wyniki zawodów poznamy 19 sierpnia, po tym jak uczestnicy dotrą na metę w Tatrach.

Zobacz także

Od ponad 30 lat naprawia buty w katowickim Skarbku. Rozmawiamy z szewcem, Bogusławem Dembińskim [ZDJĘCIA]
Od ponad 30 lat naprawia buty w katowickim Skarbku. Rozmawiamy z szewcem, Bogusławem Dembińskim [ZDJĘCIA]
w Katowicach

Od ponad 30 lat naprawia buty w katowickim Skarbku. Rozmawiamy z szewcem, Bogusławem Dembińskim [ZDJĘCIA]

Roving Woman - produkcja absolwenta katowickiej filmówki zostanie pokazana na festiwalu Roberta De Niro ROZMOWA
Roving Woman - produkcja absolwenta katowickiej filmówki zostanie pokazana na festiwalu Roberta De Niro ROZMOWA
w Katowicach

Roving Woman - produkcja absolwenta katowickiej filmówki zostanie pokazana na festiwalu Roberta De Niro ROZMOWA

Maciej Franta jednym z 40 najlepszych architektów w Europie, przed 40 rokiem życia. Rozmawiamy z nim o pracy na śląskim gruncie
Maciej Franta jednym z 40 najlepszych architektów w Europie, przed 40 rokiem życia. Rozmawiamy z nim o pracy na śląskim gruncie
w Katowicach

Maciej Franta jednym z 40 najlepszych architektów w Europie, przed 40 rokiem życia. Rozmawiamy z nim o pracy na śląskim gruncie

do góry